Home / Historia / Krasnal z dzikiej plaży

Krasnal z dzikiej plaży

Wspomnienia związane z Jeziorem Paprocańskim to nie tylko promenada, przystań czy dzika plaża, ale także niewielkie obiekty gastronomiczne, które przez lata wpisywały się w krajobraz tego miejsca. Jednym z nich był bar „Krasnal”, który funkcjonował w rejonie dzisiejszego zielonego mostku, prowadzącego na drugą stronę Gostynki, w kierunku dzikiej plaży.

Obiekt ten znajdował się w miejscu, które do dziś stanowi jeden z naturalnych punktów przejścia dla spacerowiczów i osób wypoczywających nad jeziorem. Dla wielu mieszkańców Tychów był to jednak nie tylko punkt na trasie, ale także ważny element letniego wypoczynku.

Bar „Krasnal” oferował prostą, ale charakterystyczną dla tamtych czasów ofertę. Można było tam kupić lody, gotowe kanapki, ryż preparowany oraz drobne produkty spożywcze. W upalne dni szczególną popularnością cieszyły się oranżada i piwo, a także szybkie przekąski, takie jak frytki czy hot-dogi. Było to miejsce, które doskonale wpisywało się w klimat ówczesnych ośrodków wypoczynkowych – nieskomplikowane, dostępne i bliskie codziennym potrzebom mieszkańców.

Z relacji mieszkańców wynika, że bar funkcjonował do około połowy lat 90. Później zniknął z krajobrazu Paprocan – spłonął, prawdopodobnie przez celowe podpalenie. Cennym śladem obecności „Krasnala” jest archiwalne nagranie z 1992 roku, przedstawiające wypoczynek mieszkańców na dzikiej plaży. Materiał ten pozwala spojrzeć na Paprocany sprzed ponad trzech dekad i odtworzyć atmosferę miejsca, które dla wielu Tyszan było jednym z najważniejszych punktów letniego relaksu. Dziś po barze „Krasnal” pozostały jedynie wspomnienia oraz… fundamenty budynku, które udało nam się odkopać spod kilkucentrymetrowej warstwy ziemi.

Tagi:

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *