Home / Ciekawostki / Świetliki z Baczyńskiego

Świetliki z Baczyńskiego

W dzień doświetlają klatki schodowe, wieczorem budują nastrój jednego z najbardziej rozpoznawalnych miejsc w mieście. Ośmioboczne „świetliki” z placu Baczyńskiego to detal architektoniczny, który od lat przyciąga uwagę mieszkańców i miłośników modernizmu.

Plac Baczyńskiego, dawniej plac Bieruta, skrywa rozwiązanie, którego próżno szukać w innych częściach Tychów. Na dachach pięciu budynków stoją przeszklone, ośmioboczne wieżyczki. Z pozoru niewielkie, w rzeczywistości pełnią podwójną funkcję: doświetlają klatki schodowe naturalnym światłem, a po zmroku zamieniają się w subtelne miejskie lampy.

To efekt świadomej decyzji projektowej zespołu architektów: Jerzego Czyża, Jana Drużyńskiego i Kazimierza Wejcherta. Właśnie tutaj zastosowali oni rozwiązanie, które nie pojawiło się w innych częściach miasta. Charakterystyczny kształt wieżyczek, przywodzący na myśl górnicze lampki, dobrze wpisuje się w industrialne tradycje regionu, a mleczne szyby sprawiają, że światło rozprasza się miękko i równomiernie.

Dzięki temu po zmroku plac zyskuje specyficzny klimat. Światło nie jest ostre ani punktowe. Raczej delikatnie podkreśla bryły budynków i porządkuje przestrzeń między nimi. To przykład modernistycznego myślenia o detalu: funkcja techniczna połączona z estetyką i wpływem na odbiór całego założenia urbanistycznego.

Choć dla wielu mieszkańców świetliki są po prostu elementem znanego krajobrazu, w rzeczywistości stanowią jeden z najbardziej oryginalnych detali architektonicznych w Tychach. Niewielkie wieżyczki przypominają, że o charakterze miasta często decydują nie monumentalne obiekty, lecz właśnie takie, pozornie drobne rozwiązania.

Tagi:

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *