Paprocańskie lasy i tereny rekreacyjne przez lata zmieniały swoje oblicze, a wraz z nimi znikały miejsca, które dla wielu mieszkańców były częścią wakacyjnych wspomnień. Jednym z takich elementów są domki wczasowe, po których pozostałości jeszcze kilkanaście lat temu znajdowały się za byłą Restauracja Łowiecka.
Były to dwa rzędy domków szeregowych przeznaczonych dla wczasowiczów. W odróżnieniu od charakterystycznych domów na palach, zaprojektowanych przez Stanisław Niemczyk, te obiekty miały znacznie prostszą formę i posadowione były bezpośrednio na ziemi. Tworzyły niewielkie zaplecze noclegowe dla osób wypoczywających nad Jeziorem Paprocańskim, wpisując się w ówczesny model rekreacji – blisko natury, w otoczeniu lasu i wody.

Domki przetrwały do początku XXI wieku. Ostatecznie zostały wyburzone kilkanaście lat temu. Dziś ich obecność można odnaleźć już tylko na archiwalnych fotografiach. Do takich materiałów udało się dotrzeć dzięki profilowi „Opuszczone Tychy”, który udostępnił zdjęcia wykonane w 2013 roku – tuż przed rozbiórką obiektów.
Zniknięcie domków to kolejny przykład zmian, jakie zachodzą na Paprocanach. Przypominaliśmy też o innych elementach dawnej infrastruktury – domach na palach, domku policyjnym, pawilonie gastronomicznym „Wypoczynek”, barze „Krasnal” czy nawet szaletach na dzikiej plaży. Każdy z tych obiektów tworzył unikalny krajobraz miejsca, które dla wielu Tyszan było synonimem letniego wypoczynku.

Dziś po domkach za Łowiecką pozostały tylko wspomniania, ale pamięć o nich wciąż żyje w relacjach mieszkańców. To właśnie wspomnienia są często jedynym śladem po przestrzeniach, które zniknęły z mapy miasta, ale nie z lokalnej tożsamości.
Zobacz także:
Krasnal z dziekiej plaży











